Jan Mela – Oddech w cierpieniu

Ból połączony z poczuciem osamotnienia jest tak trudny do zniesienia, że może zrodzić myśl o odebraniu sobie życia, wbrew organizmowi, który zawsze o nie walczy. Ten stan ciała i ducha widziałam na twarzach chorych leczonych na oddziale psychiatrycznym. Usta bez cienia uśmiechu, oczy wyrażające pustkę i beznadziejność . Fizyczny bezruch spowodowany paraliżującym strachem. Przechodząc korytarzem słyszałam ciszę, która krzyczała samotnością nie do udźwignięcia. Stan zapadania się w swoim cierpieniu może przerwać tylko miłość drugiego człowieka, jego zainteresowanie, poświęcony czas, może walka o kontakt i wspólne przeżywanie. To daje nadzieję na obecność, na spojrzenie i słowa. Ból zarówno fizyczny jak i psychiczny staje się łatwiejszy do zniesienia. Miłość drugiego człowieka jest oddechem w cierpieniu.

Kto pozwalał zaczerpnąć powietrza w najtrudniejszym czasie Janowi Meli? Zapraszamy na kolejne spotkanie ze zdobywcą biegunów.

autor opisu: Beata Motyl

Dodaj komentarz