Czerwony burak kontra czerwony nos

Tegoroczny, jesienny sezon czerwonych nosów i wszędobylski chusteczek higienicznych w moim domu uznałam za otwarty.

Dziś, pierwszy raz, włożyłam do szkolnego plecaka paczkę z przykazaniem „Tylko wycieraj nos!”

Chłodne dni i kapryśna pogoda sprzyja przeziębieniom. Chyba nie ma domu w którym katar, ból gardła i kaszel nie zagościłby chociaż raz w sezonie. 

W czasie kiedy w naszych domach zaczyna się psikanie, kaszel, chrypa coraz częściej i chętniej sięgamy po specyfiki, którymi ratowały się nasze babcie i mamy.  Każdy pewnie pamięta mikstury łykane bardziej lub mnie chętnie.

W moim domu królował syrop z cebuli w wersji najprostszej – cebula i cukier. Słodki przysmak, w czasach, kiedy słodycze były trudnodostępne.  Sama swoim dzieciom robiłam już wersję bogatszą –  cebula, czosnek i miód.  Dla nich był to niemiły dodatek do chorowania.

Ostatnio koleżanka poleciła mi miksturę z gotowanej marchewki, imbiru, miodu i wody.  Sprawdzała na sobie i gorąco poleca.

Znalazłam też przepis na „Złoty miód” z kurkumy, miodu i cytryny. Również gorąco polecany przez osoby, które go zastosowały.

Przypuszczam, że gdyby poprosić czytelników o inne tradycyjne i naturalne mikstury znajdzie się jeszcze trochę przepisów i  każdy okaże się być pomocny dla organizmu zmęczonego chorobą. Można powiedzieć – co kto lubi, co komu pasuje.                                                                                              Ponieważ jestem wielbicielem kiszonek to i w kwestii odporności stawiam na kiszonki, zwłaszcza na sok z kiszonych buraków.

Okazuje się, że kiszony burak to nie tylko pyszny barszcz. Sok pity codziennie daje naszemu organizmowi ogromne korzyści. To bogactwo minerałów, witamin (A, C, E, K oraz całą grupę B), pałeczek kwasu mlekowego.

Sok z kiszonych buraków to naturalny probiotyk, wspierający pracę jelit, podnoszący odporność organizmu ( a o to mi chodzi!) poprawia funkcjonowanie układu krwionośnego, nerwowego i pokarmowego. Ważny szczegół! Należy go pić codziennie przez dłuższy czas. Dlatego najlepiej zacząć latem – młode kiszone buraki są bardzo smaczne. Jednak korzyści z picia soku są tak duże, że warto rozpocząć wspomaganie organizmu w każdym momencie. Im więcej soku z kiszonych buraków tym mniej czerwonych nosów w domu.  Picie soku zaczynamy od kilku łyków dziennie, zwiększając stopniowo dawkę do pełnej szklanki.

Przygotowując buraczki do kiszenia warto pomyśleć do czego je zużyjemy. Jeśli chcemy wykorzystać je do szybkiej sałatki na obiad – warto je obrać i pokroić na ćwiartki. Jeśli chcemy wykorzystać buraczki do kanapek to można pokroić je na plasterki. Małe buraczki najlepiej kisić w całości, bez obierania.

Warto pamiętać, że zawsze należy je porządnie umyć.

KISZONE BURAKI PRZEPIS

  • 3 kg buraków
  • 3 litry wody – woda przegotowana i ostudzona, najlepiej mineralna
  • 1/2 główka czosnku przecięta w poprzek lub ząbki obrane i poukładane pomiędzy buraczkami
  • kilka łyżek soku z kapusty kiszonej lub ogórków kiszonych – wersja bezglutenowa. Wersja z glutenem – skórka z 1 kromki czarnego chleba na zakwasie
  • 1 cebula pocięta w talarki lub przecięta na ćwiartki
  • maksymalnie 2 łyżki soli kamiennej lub morskiej lub jeśli wolimy inny smak to 1 łyżka soli na 1 litr wody
  • 5 listków laurowych

Umyte buraki obieramy i kroimy tak jak nam pasuje – talarki, ćwiartki

Cebulę obieramy i kroimy zgodnie z naszymi preferencjami.

Główkę czosnku przecinamy na pół lub obieramy każdy ząbek

Naczynia wkładamy do szklanego, kamionkowego naczynia. Możemy też wykorzystać metalowy garnek. Warzywa układamy warstwami, dość ciasno. Pomiędzy warstwy kładziemy cebulę, czosnek i liście laurowe.

Wodę mieszamy z solą i sokiem z kiszonych ogórków lub kiszonej kapusty..

Zalewamy buraczki. Na wierzch układamy talerz i obciążamy go, żeby żaden burak nie wystawał ponad powierzchnię wody bo będzie pleśniał. Naczynie przykrywamy ściereczką i odkładamy na kilka dni. Gdy jest chłodniej to nawet czekamy 10 dni.

Kiedy sok jest gotowy buraczki przekładamy do słoików. Pamiętamy aby ułożyć je ciasno. Zalewamy sokiem z kiszenia. Pozostały sok przelewamy do słoików. Wszystko szczelnie zakręcamy i przechowujemy w lodówce. Proces kiszenia zostanie zatrzymany. Możemy cieszyć się pysznym barszczem ,sałatkami, sokiem i brakiem czerwonych nosków.

Dodaj komentarz